Wchodząc na tę stronę musisz wiedzieć, że to miejsce kryje za sobą bardzo dlugą i skomplikowaną przeszłość. Znajdujesz się w innej galaktyce, w krainie nazwanej DEAD ISLAND.
Żaden z żywych w tym niegdyś wielkim i potężnym królestwie nie jest w stanie opowiedzieć, jak było tutaj za czasów, kiedy panował spokój i porządek, a król nie musiał martwić się o bezpieczeństwo swoich podwładnych. Dlaczego zapytacie? Ponieważ Ci, którzy pamiętają, już dawno nie żyją. Aktualni mieszkańcy tylko z opowieści mogą tylko domyślać się, jakie ich państwo musiało być wielkie i jak bardzo musiało ono upaść przez ostatnie lata. Nikt nie ma pojęcia co tak naprawdę się stało, krążą tylko legendy i plotki:
Byli dwaj bracia - Indutiomarus i Kilian. Indutiomarus był dobrym kandydatem na władcę - jak stwierdził sam król, jego ojciec - natomiast Kiliana nienawiść zżerała od środka za każdym razem, kiedy słyszał imię swojego brata. Jednego z nich więc czekała świetlana przyszłość oraz objęcie tronu nad świętą niegdyś krainą, drugiego zaś - wygnanie, za liczne dokonane zdrady i okrucieństwa, mające na celu upadek kólestwa.
Jednak i tuż przed rzekomym odejściem Kilian nie myślał nawet o poddaniu się, obmyślił on plan doskonały, który miał spowodować ostateczny upadek królestwa i objęcię tronu przez niego samego. I tak właśnie się stało.
Kilian nie był dobrym władcą, ale zapewne nawet nie chciał nim być. Spowodował, że Dead Island nie miało już szans na odbudowę. Praktycznie każdego mieszkańca owinął sobie wokół palca do tego stopnia, że żaden nie był w stanie się mu sprzeciwić. Mówią, że jak bardzo było czarne jego serce, tak czysty był umysł.
W krainie nie zabrakło jednak tych, którzy byli gotowi sprzeciwić się okropnemu królowi, aby wreszczie czuć się bezpieczniej we własnych domach. Należał do takich równie inteligentny i sprytny Manus, który raz na zawsze pozbył się Kiliana z Dead Island.
Od tego czasu sprawy w królestwie toczyły się znacznie lepiej, jednak nikt nie widział już szans na powrót do starej świetności krainy.
Czas ponownej grozy nastał dopiero kilkadziesiąt lat później, kiedy to król Manus wyruszył w odległe krainy, aby ponownie spróbować zawrzeć sojusz. Wtedy to został zamordowany, a władzę objęła jego młoda córka - Sile.
Dead Island ponownie stało się miejscem bardzo niebezpiecznym, gdzie każdego dnia, o każdej porze życie mieszkańców jest zagrożone. Młoda królowa postanowiła się jednak nie poddawać, walczyć do upadłego.
A ty? Zostajesz, czy uciekasz, tchórzu?
Nie jesteś ciekaw, jak ta historia potoczy się dalej?
A może chcesz wpłynąć na to, jak się potoczy?
DOŁĄCZ
Żaden z żywych w tym niegdyś wielkim i potężnym królestwie nie jest w stanie opowiedzieć, jak było tutaj za czasów, kiedy panował spokój i porządek, a król nie musiał martwić się o bezpieczeństwo swoich podwładnych. Dlaczego zapytacie? Ponieważ Ci, którzy pamiętają, już dawno nie żyją. Aktualni mieszkańcy tylko z opowieści mogą tylko domyślać się, jakie ich państwo musiało być wielkie i jak bardzo musiało ono upaść przez ostatnie lata. Nikt nie ma pojęcia co tak naprawdę się stało, krążą tylko legendy i plotki:
Byli dwaj bracia - Indutiomarus i Kilian. Indutiomarus był dobrym kandydatem na władcę - jak stwierdził sam król, jego ojciec - natomiast Kiliana nienawiść zżerała od środka za każdym razem, kiedy słyszał imię swojego brata. Jednego z nich więc czekała świetlana przyszłość oraz objęcie tronu nad świętą niegdyś krainą, drugiego zaś - wygnanie, za liczne dokonane zdrady i okrucieństwa, mające na celu upadek kólestwa.
Jednak i tuż przed rzekomym odejściem Kilian nie myślał nawet o poddaniu się, obmyślił on plan doskonały, który miał spowodować ostateczny upadek królestwa i objęcię tronu przez niego samego. I tak właśnie się stało.
Kilian nie był dobrym władcą, ale zapewne nawet nie chciał nim być. Spowodował, że Dead Island nie miało już szans na odbudowę. Praktycznie każdego mieszkańca owinął sobie wokół palca do tego stopnia, że żaden nie był w stanie się mu sprzeciwić. Mówią, że jak bardzo było czarne jego serce, tak czysty był umysł.
W krainie nie zabrakło jednak tych, którzy byli gotowi sprzeciwić się okropnemu królowi, aby wreszczie czuć się bezpieczniej we własnych domach. Należał do takich równie inteligentny i sprytny Manus, który raz na zawsze pozbył się Kiliana z Dead Island.
Od tego czasu sprawy w królestwie toczyły się znacznie lepiej, jednak nikt nie widział już szans na powrót do starej świetności krainy.
Czas ponownej grozy nastał dopiero kilkadziesiąt lat później, kiedy to król Manus wyruszył w odległe krainy, aby ponownie spróbować zawrzeć sojusz. Wtedy to został zamordowany, a władzę objęła jego młoda córka - Sile.
Dead Island ponownie stało się miejscem bardzo niebezpiecznym, gdzie każdego dnia, o każdej porze życie mieszkańców jest zagrożone. Młoda królowa postanowiła się jednak nie poddawać, walczyć do upadłego.
A ty? Zostajesz, czy uciekasz, tchórzu?
Nie jesteś ciekaw, jak ta historia potoczy się dalej?
A może chcesz wpłynąć na to, jak się potoczy?
DOŁĄCZ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz